stycznia 18, 2018

Urlop od pisania i kubki dla zmotoryzowanych pasjonatów marki

Nic na siłę


Usiadłam przed klawiaturą i niczym wirtuoz, wyciągam swoje dłonie, z zamiarem wydobycia dźwięków spod klawiszy... 

Czytam wstęp i sama do siebie się uśmiecham, bo nagle widzę białe mankiety, odziane w czarne rękawy i palce rozczapierzone, zawieszone w powietrzu... które za chwilę spadną na lakierowane, czarno białe klawisze instrumentu...
A w tle akurat Andrea Bocelli mi brzmi.

Wyobraźnia to mnie raczej nie zawodzi :)

Dodam jeszcze, że ręce należą do faceta, o niesfornych, nieco dłuższych włosach... kurczę, nikogo takiego chyba nie znam... 
Twarzy nie widzę, może dlatego nie wiem kim jest ;)

Stuk, stuk, stuk.
Stukają amarantowe paznokcie, a na monitorze literki, kropeczki, jakieś ozdobniki i...
...znowu wszystko znika.
Przecież nikt nie będzie czytał banałów, wszędzie tego pod dostatkiem, taka ambitna nagle jestem :)
Moja wena wzięła sobie urlop na trochę, by poszukać swojej siostry, inspiracji.
Z resztą... takie poszukiwanie weny twórczej zdarza się co jakiś czas.
Nic na siłę.
Dobrze, że z malowaniem nigdy tak nie mam :)
To mnie trzyma w optymistycznym nastroju mimo wszystko.


Marka ma znaczenie


Wpis bez weny ubogacę zdjęciami bardzo ważnych, malowanych z pieczołowitością i według wytycznych, personalizowanych kubków, dla kilku różnych osób, które łączy jedno...
...miłość do konkretnej marki pojazdu.
Nie wiem od którego zacząć... bo każdy jest z innej bajki i każdy malowany w zupełnie innym czasie. Dwa chyba przed potopem jeszcze...
Zgadnijcie który był dla dziewczyny ;)















                                           Znowu zastała mnie godzina duchów... 

                                Skoro było o markach - pozdrawia Was nocny Marek







18 komentarzy:

  1. oooo... ten motorowy mnie w szczególności urzekł :) (mam w rodzinie dwóch miłośników motorów - tatę i brata) Jestem pod wrażeniem jak pięknie namalowałaś tę maszynę ! :)
    Zgaduję ,że "jestem gwiazdą, jeżdżę mazdą" był dla dziewczyny? :) (świetny tekst!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mazda dla super kobiety... pasawała ;) a ten motocykl... kurczę, jakoś się udało namalować. Pewnie jakiś znawca tematu by się przyczepił, ale ja laik w tym temacie, więc jak na mnie, to i tak wiele ;)

      Usuń
  2. Śliczne kubki!!! Mam fana mazdy w swojej rodzinie, muszę sobie taki u Ciebie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy fan motoryzacji w tych kubkach się zakocha! Są przepięknie ozdobione, a dzięki temu każdy napój będzie miał od razu lepszy smak:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fanem BMW nie jestem ale twoje kubeczki uwielbiam bez wzgledu na markę:-) Pozdrawiam śniegowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuś <3 To mamy tu towarzystwo wzajemnej adoracji...

      Usuń
  5. Kasiu, wena też ma prawo do urlopu. A gdy ten się skończy....
    Zbyt oczywisty jest napis na kubku z logo mazdy, więc jako dziewczyński obstawiam piękny kubek z motorem.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że mnie czasem coś natchnie... :)
      Kubek z motorem lubię. Pewnie nie jest doskonały, bo to nie jest moja mocna strona, ale robiłam co mogłam :)

      Usuń
  6. Ale świetne kubaski! Doskonały pomysł na prezent nie tylko dla siebie:). Ściskam Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że nie tylko wyobraźnia Cię nie zawodzi...

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW wspaniałe są :) Ten z motocyklem jest po prostu genialny :) No zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Kocikowa Dolina , Blogger