Pokazywanie postów oznaczonych etykietą van Gogh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą van Gogh. Pokaż wszystkie posty

marca 30, 2017

Kubek z logo dla Ewy, reakcja łańcuchowa i nowe znajomości

Kubek z logo dla Ewy, reakcja łańcuchowa i nowe znajomości

o Ewie



Internet upodobałam sobie od pierwszego kliknięcia i tak już zostało... Jego możliwości chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Najbardziej cieszą mnie ludzie, ciekawią ich historie i pasje.
Tak poznałam Ewę, a potem kolejne niesamowite dziewczyny.
Ewa zajmuje się wspieraniem kobiet, które potrzebują motywacji do wydobycia z siebie tego, co mają najlepsze, swojego potencjału.
Jest mentorem rozwoju  i coachem, i jest w tym bardzo dobra.
Kiedy codziennie czytam jej wpisy, aż serce rośnie, ile energii ta kobieta ma do oddania i ile mądrych rozwiązań do przekazania.
Pięknie potrafi się tym dzielić a jeśli trzeba, to poprowadzić niemalże za rękę.
Z tego miejsca polecam zaglądać to niej (kliknij tutaj) bo warto.
O kolejnych ciekawych osobach i ich pasjach... w kolejnych wpisach



Kubek z logo i kolejne kopie :)



Dziś opublikuję kubek z ręcznie malowanym logo. Tego typu zamówienie zawsze będzie dla mnie wyzwaniem... to tylko ręka, oko i pędzelek...
Żeby nie było mi zbyt łatwo, do tego kubka domalowałam jeszcze dwa... i oba kopiowane z wcześniej już malowanych wzorów. 
Sami porównacie... że niby to samo a zupełnie inaczej :)





















7 komentarzy:

lutego 03, 2017

W nieświadomości i kubek a'la van Gogh

W nieświadomości i kubek a'la van Gogh

Dasz radę malnąć coś takiego na kubku?


Beatka, zwana Beatką Beatki, podrzuciła mi zdjęcie z takim właśnie pytaniem...
Oczywiście...odpowiedziałam...tylko daj mi czas.

Grudzień był trudny i intensywny, wraz z Gucią i Karolą prawie zamieszkałyśmy w pracy.
W tak zwanym ,,mędzyczasie'' zerknęłam na podesłaną grafikę i jak obiecałam, tak wzięłam się do malowania.

Nie moje kolory...esy floresy na niebie, jakieś miasteczko poniżej...
No cóż, kubek nie dla mnie...i skoro ma taki być...
Inspirując się zdjęciem, przemyciłam na kubek trochę siebie...jak każdy twórca...
Może trochę mnie poniosła fantazja ;)

Kiedy kubek się suszył, dałam znać, że wkrótce będzie gotowy...oczywiście dodając trzy grosze, że nie wiem skąd ten wzór...ale że wyszło interesująco...

Kasieńko, to van Gogh...


...napisała

O matko, pomyślałam...co za ignorancja z mojej strony...i szybkie szukanie w pamięci, zaskoczenie, konsternacja...przecież jak można było nie wiedzieć...
A jednak można było :)
Żaden wstyd. Ważne, że teraz już wiem i nie mam problemu żeby o tym opowiedzieć :) 
No w pełnej nieświadomości obraz Van Gogha na kubek przeniosłam...efekty poniżej :)
Dodam tylko, że jestem z niego dumna ;)








                                                      ,,Gwieździsta noc'' - van Gogh


                                 a tutaj ciekawostka...zdjęcie ze stronki Art is a way of survival






1 komentarz:
Copyright © 2014 Kocikowa Dolina , Blogger