Ludzie, którzy znaczą więcej niż trochę...
O przyjaźni napisano już wiele i jestem pewna, że ilu ludzi, tyle definicji...
Niektórzy twierdzą, że jeśli przyjaźń, to na zawsze, a inni, że przyjaciół można mieć wielu i każdy jest prawdziwy.
Mamy wolną wolę i tak naprawdę prawo do określania relacji w sposób subiektywny.
No bo kim jest przyjaciel?
Zazwyczaj to osoba do zadań specjalnych... cierpliwa i niecierpliwa, łagodna i ostra, stuknięta i zrównoważona... ale zawsze uważna i nie po to, by oceniać, ale po to, by zwyczajnie być.. by w chwilach trudnych wbrew wszystkiemu przytaknąć, że jeszcze będzie dobrze, a w chwilach dzikiej radości dzielić takową.
Na różnych etapach życia, na wielu jego płaszczyznach zawiązują się przeróżne relacje
Patrząc z perspektywy lat, zawsze potrzebowałam ludzi do szczęścia.
Mój Pan Mąż określał mnie mianem ,,stadna''
Do dziś ich lubię, ale już na własnych warunkach...
Stałam się bardziej wymagająca, ostrożna i mam nadzieję bardziej uważna, traktuję ich z wzajemnością, cokolwiek to może oznaczać.
Przecież to naturalne, że chcemy być akceptowani mimo naszych różnych dziwactw, rozumiani, a nie oceniani... potrzebni dla nas samych, a niekoniecznie tolerowani dla naszej przydatności na przyszłość...
Jeśli już przytrafi nam się przyjaźń, to mamy szczęście, bez niej jesteśmy przecież niepełni.
I nie jest istotne jak długo trwa, ważne że przyszła i została :)
O przyjaźni pisałam już kiedyś tutaj...
O przyjaźni pisałam już kiedyś tutaj...
Z potrzeby serca
Nie przypadkowo pisałam dziś o przyjaźni.
Temat ten pojawił się wraz z urodzinową filiżanką, malowaną dla Grażynki,
Prezent z potrzeby serca od szczerej przyjaciółki, która nie mogła wręczyć go osobiście.
Tutaj zacytuję tekst znaleziony w czeluściach internetu :
,,Przyjaźń nie zna słowa granice. Przyjaźń jest bezgraniczną wymianą myśli"
