Motywacji ciąg dalszy
Nadszedł czas, kiedy stanowczo zarządałam swojego miejsca do pracy... bo co jak co, ale takie mieć nareszcie chcę. Wszystko pięknie, wszystko ładnie, ale gdzieś to pięknie, ładnie podziać się musi...
Żeby to było takie proste, jak stworzenie ,,Trzeciego pokoju " u Justynki, to już dawno bym go miała.
Tak więc... możliwości są dwie...
Ta pierwsza odpada i zostaje piwnica :)
Projekt w głowie zaistniał niemalże natychmiast po przemowie motywacyjnej mojej wspaniałej koleżanki, dodam też że blogerki kulinarnej Małgorzaty 😘
Ta dziewczyna zawsze wie gdzie jest ENTER ;)
Wczoraj projekt został równocześnie przedstawiony głównemu wykonawcy...
Tak więc... możliwości są dwie...
Ta pierwsza odpada i zostaje piwnica :)
Projekt w głowie zaistniał niemalże natychmiast po przemowie motywacyjnej mojej wspaniałej koleżanki, dodam też że blogerki kulinarnej Małgorzaty 😘
Ta dziewczyna zawsze wie gdzie jest ENTER ;)
Wczoraj projekt został równocześnie przedstawiony głównemu wykonawcy...
Limonkowy zawrót głowy
Idąc wciąż tropem motywacji, czyli poszukiwaniem możliwości a nie wymówek... pokażę Wam energetyczny komplet w limonkowym kolorze.
Niektórzy go znają, a reszcie przypomnę...
Wzór autorski, specjalnie malowany na prezent dla przyjaciółki do jej nowego domu, jako dopełnienie cudnej, limonkowej kuchni.
