Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folklor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folklor. Pokaż wszystkie posty

maja 17, 2017

Błoga cisza, dmuchawce, latawce i odgrzebane kubki

Błoga cisza, dmuchawce, latawce i odgrzebane kubki

Usłyszeć ciszę



Słyszeliście ją kiedyś? 
Taką prawdziwą, przyjazną, relaksującą...
Cisza ma wiele tonacji, różne kolory i zapachy. Nie lubi zgiełku, pędu i bylejakości. Potrafi się schować i czasem długo nie można jej odnaleźć.
Żeby jednak można było ją spotkać, dobrze jest wyjść jej naprzeciw... 
Ot tak po prostu...
Wyłączyć świat zewnętrzny, otworzyć szeroko okna, wygodnie usiąść i poddać się chwili.
Wspaniałe uczucie. Być obserwatorem własnych myśli, na swoich tylko warunkach, bez jakiegokolwiek przymusu, wysiłku... 
Z radością dostrzegać drobne rzeczy, na przykład cudowne kule dmuchawców w nieskoszonej przez nikogo trawie, na opuszczonej działce... 
Wracałam ze spaceru i taka mnie odnalazła dziś myśl.


Dmuchawce... 


...malowane  już dawno, ale dziś właśnie przypomniałam sobie o nich. 
Żeby nie było jednak nudno, pokażę też odgrzebane z zakamarków kwiatowe kubki, odpowiednie na obecne okoliczności przyrody.

Może nie ma się czym chwalić... ale to kawałek mojej hstorii :)



















                                                    Dziękuję że dotarliście do tego miejsca :)

                                                                            Kasia





14 komentarzy:

marca 25, 2017

Szalone słońce, Chochołowska i folkowy komplet do kawy

Szalone słońce, Chochołowska i folkowy komplet do kawy

Słońce dzisiaj oszalało


Kiedy rano otworzyłam oczy... pomyślałam...
na bank nie włączyłam budzika i... wpadłam w panikę, dostając kilkusekundowego paraliżu całego ciała.
Gonitwa myśli, masa pytań z prędkością światła przebiegła po głowie, wszytkie bez odpowiedzi, bo co tu można zrobić, kiedy się zaspało do pracy?
Zebrałam się jednak na odwagę, sprawdziłam godzinę i... wieeeelka ulga... To słońce oszalało wiosennie i zbudziło mnie blaskiem.
Tak nastrojona pozytywnie wybiegłam do pracy, odwiedzając na chwilę ogród, gdzie zakwitły cudownie krokusy... 


Zamarzenie


Dziś, rozmawiając z Karolą o wszystkim, skacząc z tematu na temat... jak to ja... nie pamiętam w sumie dlaczego, przypomniałam sobie Dolinę Chochołowską i zapragnęłam tam wrócić... powędrować jeszcze raz, najlepiej w maju, kiedy wygląda bajkowo.
Do maja jeszcze daleko, ale jest pretekst, by pokazać folkowy zestaw jaki malowałam dla kogoś, kto lubi takie klimaty :)












5 komentarzy:
Copyright © 2014 Kocikowa Dolina , Blogger