Włączam szósty bieg
Wróciłam z plecakim energii. Na razie plecak stoi nierozpakowany.
Zanim go otworzę i zabiorę się do działania, muszę poukładać dom, w którym rządziły jakiś czas moje koty... i Pan mąż :)
Chcę przygotować sobie pole do działania, bo kiedy wrzucę szósty bieg, to nie lubię się zatrzymywać. Tak mam od zawsze i ze wszystkim.
Może dlatego lubię działać nocą... tylko ona daje mi spokój i możliwość pełnej koncentracji.
Czekają mnie nowe wyzwania, które jak zawsze wzbudzają we mnie ciekawość, niepokój i oczekiwanie.
Lubię ten stan, bo jak już kiedyś tu gdzieś napisałam, kiedy zaczynam coś tworzyć, nigdy nie wiem jaki będzie efekt końcowy.
Najbardziej doceniam kredyt zaufania, jaki otrzymuję. Kilka wskazówek rzuconych jako zarys oczekiwań.... i później ten stresik czy wizje się pokryły :)
Filiżanki ślubne i Guns N’ Roses
Zdarza mi się tworzyć dedykowane wzory na porcelanie, które sprawią, że obdarowani poczują się wyróżnieni, bo wzór tworzony był właśnie z myślą o nich...
Tak było i w tym przypadku.
Asia tylko rzuciła hasło - fani Guns N' Roses
Efekt poniżej :
