Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paryż. Pokaż wszystkie posty

czerwca 01, 2019

Dzień dziecka... życzenia dla dorosłych i filiżanka z Paryżem

Dzień dziecka... życzenia dla dorosłych i filiżanka z Paryżem

Przecież dorośli też byli dziećmi


Zastanawialiście się kiedyś dlaczego stając się dorosłymi, gubimy po drodze najważniejsze cechy, które w dzieciństwie były takie oczywiste? Mam tu na myśli spontaniczność, szczerość, dziecięcą wrażliwość i prawdziwą radość.
Dziś Dzień Dziecka... 
Może to czas, by obudzić je także w sobie?
Świat dzieci rządzi się swoimi prawami.
Jedynie ono potrafi szczerze i bez zażenowania powiedzieć na głos, że coś jest brzydkie, czy niesmaczne, jeśli uzna, że właśnie takie jest... dopiero my, dorośli uczymy je naginać prawdę z różnych, banalnych często powodów, chćby dlatego, by nie urazić cioci Helenki i nie powiedzieć wprost, że jej ciasto to zakalec.
I tutaj mała anegdotka.
Przyjeżdżając do rodzinnego domu, staram się mieć coś ze sobą dla dzieci i kupuję bratanicy i bratankowi trochę zakazanych słodkości, oraz jakieś jadalne wynalazki, ostatnio między innymi żelki w kształcie hamburgera...
Amelka grzecznie podziękowała z uśmiechem, natomiast Marcelek, najszczerzej jak tylko dziecko potrafi powiedział - zjadłem tego hamburgera całego, chociaż był ohydny :)
Szczerość dziecka totalnie mnie rozbroiła...

Świat widziany oczyma dziecka jest innym światem, niż nasz świat dorosłych.
Tam szybko zapomina się o sprzeczkach czy zdartym kolanie, nie ma tam obłudy i wszystko zawsze dobrze się kończy.
Pamiętacie go?
Dzieci są takie prawdziwe, wierzą w dobro, potrafią się cieszyć, celebrują każdą chwilę, a wszystko co robą, robią z pasją i traktują jak wielką przygodę...
Zachwycają się swoimi odkryciami i potrafią marzyć.


Dorosłe marzenia, to też marzenia


Kochani dorośli.
W Dniu Dziecka przypomnijmy sobie o tej umiejętności.
Nie bójmy się marzeń.
Nasze dorosłe marzenia, to także marzenia... inne niż te dziecięce, ale przecież droga do ich realizacji pozwala nam wciąż iść do przodu.
Pozwólmy sobie czasem na spontaniczność, pozwólmy sobie na zachwyt, bo świat wciąż jest piękny i tajemniczy, jak za czasów naszego dzieciństwa... tylko zapomnieliśmy o tym wszystkim w tej naszej oczywistości.
Zacznijmy częściej korzystać z wybraźni, bo kto potrafi z niej korzystać, może dotrzeć wszędzie...


Filiżanka z Paryżem


Przy okazji mojego rozważania o marzeniach i ich realizacji, dziś pokażę Wam urodzinową filiżankę, którą malowałam na zamówienie pewnej żony dla ukochanego męża...
Ona kocha jego, on kocha Francję, Francja jest cudowna, sama sprawdziłam... kto raz się tam znajdzie, już zawsze pozostanie pod jej urokiem.
Zaraz, zaraz... a o co chodzi z tymi marzeniami i tą Francją?
Chyba coś tu poplątałam.
Teraz to już nie wiem, czy to ja marzę, by znowu tam pojechać, czy to ten mąż, tamtej żony ma takie marzenie... z resztą, jak tu można myśleć logicznie o tej porze...



37 komentarzy:

lutego 16, 2017

Powroty i obrazy z różnych miejsc

Powroty i obrazy z różnych miejsc

Bateria się napełnia...


Czuję kiedy ten moment następuje, bo myśli wyprzedzają rzeczywistość conajmniej o dobę...
Taka renowacja psychiczna i fizyczna tylko u mojej Doroty :)
No właśnie...
Kim jest Dorota?
... kilka słów o niej, bo i papieżowi trzeba oddać co papieskie :)


Dorota to niesamowita kobieta, siostra z wyboru i kompletnie moje przeciwieństwo. 
Poukładana pod linijkę, czego ogromnie jej zazdroszczę (żebyście widzieli jej pewną, tajemniczą szufladkę...)   😇😈
Zdecydowana i konsekwentna, zawsze mająca swoje zdanie. 
Moja elastyczność i jej czarne z białym, to jak ogień i woda, jak dzień i noc albo Jing i Jang... 
Niby nie powinno się udać, to jednak jako świadome i co tu ukrywać... dorosłe dziewczyny, szanujemy swoje poglądy i z ogromną łatwością znajdujemy wspólny mianownik a tematów do dyskusji nigdy nam nie brakuje. 
Tak więc ponad tydzień jesteśmy w stanie ze sobą przetrwać ;)
A z resztą...
Dorota to posiadaczka kota Maćka, co już chyba resztę wyjaśnia 🐱 :)

Za ten wpis pewnie zmyje mi głowę...ale co tam :)


Zatrzymać chwilę


Sama będąc w ulubionym miejscu, mam okazję pokazać Wam kilka kubków o takiej tematyce.
Chwila zatrzymana w obrazie... do której można wracać każdego dnia, na przykład delektując się pyszną, ziołową herbatą...


                                                                        Znikające miejsca


                                                                           Rzeszów





                                                                           

                                                                   Garbate żyrafki



                                                                     
                                                       

                                                                                  Paryż


                                                        Gdzieś na wodach południowych





                                                         

                                                                   






                                                           


4 komentarze:
Copyright © 2014 Kocikowa Dolina , Blogger