Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret pupila. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret pupila. Pokaż wszystkie posty

listopada 11, 2018

Prezenty - jak wybrać, by cieszyć się dwa razy

Prezenty - jak wybrać, by cieszyć się dwa razy

Okazje



Okazji do wręczania prezentów jest ogrom, i właściwie z biegiem lat ich przybywa.
Wszycy lubimy je otrzymywać, ale także lubimy prezenty dawać.
Jeszcze kilka dekad temu nikt nie słyszał o walentynkach czy też dniu chłopaka... a teraz?
Kalendarz najeżony okazjami, sklepy zapełnione potencjalnymi prezentami kuszą promocjami...
Zabiegani ludzie poszukujący tych prezentów zazwyczaj na ostatnią chwilę, kupują często bez głębszego zastanowiena, a cieszą się najbardziej ludzie od marketingu, handlowcy i producenci.
Największe żniwo jest przed świętami.
Prezenty pod choinkę to chyba najmilsza okazja do sprawiania radości, bo rzadko kiedy zdarza się, by w tym czasie ktoś prezentu nie otrzymał, choćby najdrobniejszego.


Najtrudniejsze wybory



Z doświadczenia wiem, nie tylko własnego, że największą trudność sprawia nam wybór prezentów na specjalne okazje.
Teraz pytanie...
Które to są te specjalne okazje, i dlaczego są bardziej specjalne niż inne?
Tak naprawdę, to każda okazja jest wyjątkowa, jeśli jej taką rangę nadamy, nie mniej jednak inaczej wybiera się upominek na imieniny dla cioci, a inaczej prezent dla mężczyzny swojego życia, na przykład na urodziny :)
Z tego mejsca pozdrawiam Pana męża, którego na pewne urodziny udało mi się zaskoczyć, bo plan misternie uknuty udało się wdrożyć w 100%
Najważniejsze, by do tematu podejść z sercem i nie robć niczego na siłę, a już na pewno nie na ostatni dzwonek.
Czy wiecie, że statystycznie najtrudniej wybiera się prezent dla mężczyzny?
Bo my, kobiety potrzebujemy do szczęścia zazwyczaj więcej przedmiotów i drobiazgów niż nasi panowie. 
Czyli co?
Wychodzi na to, że faceci mają łatwiej ?
Nic bardziej mylnego, z natury to my jesteśmy te bardziej wybredne...
I tak się koło zamyka :) 
Chociaż te bardziej przebiegłe z nas, potrafią zasygnalizować swoje potrzeby, wręcz przemycić informację i dostać w prezencie swój ulubiony zapach, przy tym ślicznie się zdziwić, mówiąc... 
- kochanie, skąd wiedziałeś ?
A kochanie miało zakodowane podprogowo, że Cerruti różowe żonka uwielbia, a flakon na wyczerpaniu, ledwo kilka kropel na dnie...
I jak tu się nie ucieszyć, skoro marzenia się czasem spełniają, a kochanie ma święty spokój i błogi uśmiech zadowolenia na twarzy :)


Kiedy i dla kogo najtrudniej wybrać prezent?



Pomyślałam, że wypunktuję tu najczęstsze, statystyczne powody i okazje, które wymagają od nas głębszego zaangażowania w wyszukanie odpowiedniego prezentu i sprawiają najwięcej problemów przy podjęciu decyzji. Przecież zależy nam na zrobieniu przyjemności adresatowi całego przedsięwzięcia... licząc na jego uśmiech w zamian.
Przed Wami moja lista... nie wyssana z mojego palca, o nie...
Przez wiele lat pracując jako handlowiec, wyrobiłam sobie opinię na ten temat i podparłam wiedzę swą o najsolidniejsze badania wujka Google.
Liczę, że w komentarzu dodacie własne najtrudniejsze wybory do poniższej listy :)

- dla mężczyzny
- pod choinkę
- na mikołaja
- na dzień chłopaka
- na urodziny
- na imieniny
- na osiemnastkę
- na roczek
- na chrzciny
- prezenty ślubne
- dzień kobiet
- dla taty
- dla mamy
...i oczywiście wszelkie inne okazje, o których nie wspomniałam, bo każda okazja jest dobra.


Kiedy prezent cieszy dwa razy?


Nie wem jak Wy, ale ja osobiście uwielbiam robić prezenty. 
Różnie to u mnie wygląda z wyborem odpowiednich, nie mam też wypracowanego sposobu, ale zawsze robię to z sercem i radością.
Tak już mam, że kierując się raczej intuicją, staram się wyobrazić sobie moment, gdy obdarowany rozwiązuje wstążkę, odwija papier ozdobny i dobiera się do środka... 
...jeśli trafiłam, mina bezcenna, a moja radość podwójna :) 
Lubię zaskakiwać... ale tylko pozytywnie.
Często też wykonuję prezenty samodzielnie, takie dają dodatkową satysfakcję, jeśli przypadną do gustu adresatowi.


Sposób na trafiony prezent...


Trafić w gust z prezentem to sztuka, ale zapewniam, że łatwiej w ten gust trafić, niż na przykład szóstkę w lotto... 
Więc nie ma się co zniechęcach... grajcie dalej ;)
Oczywiście był to żenujący żart prowadzącego... 
A tak już powazniej.
Zazwyczaj przecież znamy osobę, którą chcemy czymś obdarować i możemy pokierować się wiedzą o jej gustach, oraz swoją intuicją i zaangażowaniem.
Nigdy nie kupujcie prezentu kierując się jedynie własnym gustem, chyba, że macie zadanie kupić coś bardzo oficjalnego, dla kogoś, kogo znacie mniej. Wtedy oczywiście sprawdza się klasyka i przyjęte standardy. 
Wracając jednak do sprawiania radości...
Kochani, zanim wyrzucicie kasę w ciemno, byle mieć z głowy, zastanówcie się czy warto.
Tu nie chodzi o faktyczną wartość prezentu. Tu liczy się znajomość tematu, liczy się człowiek, liczy się finał poszukiwań i radość obdarowanej osoby.


Jakie są cechy idealnie dobranego prezentu?


Nie jestem wyrocznią. Mogę jedynie subiektywnie wziąć temat na widelec... skoro już jestem w tym miejscu i zaczęłam rozbierać na części pierwsze wybieranie i kupowanie prezentów.
Zatem jaki ma być doskonały, idealnie dobrany prezent? 
- praktyczny
- wyjątkowy
- elegancki
- oryginalny
- personalizowany
- pomysłowy

Pomyślałam, że wystarczy zgrać choćby dwie cechy z listy, by taki zakup okazał się strzałem w dziesiątkę.
Sami sprawdźcie, co Wam wyjdzie :)
A jeśli dobrze nadstawicie ucha, kto wie... możecie trafić w prezent marzeń...


Personalizacja


W Kocikowej Dolinie tworzą się przede wszystkim personalizowane rzeczy.
Najczęściej maluje się dedykowana porcelana, ale malowały się także koszulki, szkło i butelki z winem na preznt dla nowożeńców.
Cieszy mnie, że rękodzieło nareszcie przeżywa swój renesans i zaczyna być doceniane, często wręcz pożądane. Sama jestem jego miłośnczką i wiem, że poszukując czegoś wyjątkowego, znajdę to wśród takich rzeczy. 
Będąc członkiem wielu grup rękodzielniczych, mam dostęp do tak unikatowych propozycji, że listę cech, którą udało mi się stworzyć w poprzednim punkcie, można zgrać w stu procentach. Wszystko zależy od tego, czego i dla kogo poszukujemy.
A czego klienci szukają w Kocikowej Dolinie?
Właśnie czegoś wyjątkowego, praktycznego, oryginalnego, eleganckiego, pomysłowego... ale przede wszystkim personalizowanego.
Czym jest ta personalizacja ?
Może to być kolor, może to być kształt, może to być grafika.
Najczęściej dochodzą jeszcze dedykacje, osobiste sentencje lub tylko komuś wiadome słowa klucze. 
Zanim powstanie cokolwiek, klient musi odpowiedzieć na szereg pytań, by można było zobrazować jego oczekiwania i trafić w gusta klienta i adresata...
Lubię takie wyzwania i jak dotąd nie miałam sygnałów, że coś poszło nie tak, choć za każdym razem drżę, czy moja wyobraźnia pokryje się z wyobrażeniem zamawiającego.

Dziś postaram się pokazać Wam kika najbardziej spersonalizowanych zamówień.
Za każdym z nich kryje się ciekawa historia, czasem wesoła, czasem nostalgiczna, niekiedy jest to zwieńczenie jakiegoś wydarzenia.
Z tych opowieści czasem wychodzi coś całkiem interesującego...


20 komentarzy:

czerwca 05, 2018

Wsiąść do pociągu byle jakiego, tym razem jednak Majorka i o co chodzi z tymi kotami...

Wsiąść do pociągu byle jakiego, tym razem jednak Majorka i o co chodzi z tymi kotami...

Za wszelką cenę



Decyzja zapadła. 
Niezbędny jest natychmiastowy reset dla Pana męża, bo nie wiem kto zwariuje pierwszy, czy ów mąż, czy ja...
Wyjeżdżamy byle gdzie i byle kiedy, tylko byle szybko i broń Boże nie wtedy i wtedy, ale też nie tu i tam...
No to mając wytyczne jasne jak słońce, znowu biorę na klatę decyzję, bo ktoś przecież decydować musi, żeby później było wiadomo, kogo obciążyć wszelkimi pretensjami, lub nagrodzić pochwałami :) 
Rządna pochwał i splendorów zakręciłam wyimaginowaną ruletką, pozwalając zadziałać intuicji, szczęściu i tak zwanym pobożnym życzeniom.
...wsiąść do pociągu byle jakiego, śpiewała kiedyś Maryla, no to wsiadłam, no i padło na Majorkę, gdzie podobno chociaż raz w życiu trzeba się znaleźć...
Rok temu chyba ją sobie wykrakałam, rzucając bezwiednie tytuł posta... 
Kolejny raz okazuje się, że w życiu znajdujesz dokładnie to, czego szukasz...  TUTAJ kiedyś o tym pisałam :)
I wiecie co?
Nie sposób opowiedzieć w jednym wpisie o wszystkim... za dużo wątków... za dużo wrażeń.
Powiem tylko, że był to wspaniały czas pod znakiem cudownych ludzi, którzy tak jak my, przyjechali po wyhamowanie...
Z tego miejsca pozdrawiam Krysię i Roberta, Agatę i Artura, Dorotkę i Jarka, obie Agnieszki, Marka i Piotra... i całą resztę, która tworzyła klimat :)
Tym sposobem majową podróż uważam za zaliczoną...

A o co chodzi z kotami?


Z moimi o to, że podróżować z nimi się nie da, więc zostają pod doskonałą opieką i tęsknią...
a po za tym, to mam okazję zaprezentować Wam koci zestaw, którym nie było okazji się pochwalić, że nareszcie coś mega kociego powstało w Kocikowej Dolinie, zatem czynię to dziś, wplatając nieco egzotyki... bo i kot nie byle jaki :) 


23 komentarze:

marca 07, 2018

Do serca przytul psa, weź na kolana kota... i kolejne portrety pupili

Do serca przytul psa, weź na kolana kota... i kolejne portrety pupili

Człowiek nie zawsze brzmi dumnie


Dziś będzie krótko i konkretnie... bo nie umiem pojąć tego, dokąd zmierza ludzkość.
Z natury jestem zapaloną kociarą, gdzie koty bezwarunkowo są moją miłością i lubię to w sobie.
Psy natomiast to miłość w najczystszej postaci... nawet gdy doznają krzywdy, nie przestają ufać człowiekowi... 
No właśnie, temat o wielu wątkach.
Karmiono nas stwierdzeniem, że my ludzie, jesteśmy najbardziej rozwiniętymi stworzeniami na ziemi, bo mamy rozum i wolną wolę...
W dobie błyskawicznej informacji i natychmiastowej reakcji, okazuje się, że każdego dnia cierpi jakieś bezbronne zwierzę, które rzekomo stoi niżej w hierarchii niż człowiek.
Tak nas uczono...
Kto wymyślił taką bzdurę ?
Kiedy docierają do mnie wciąż nowe informacje na temat ,,człowieczeństwa'' w stosunku do zwierząt, coraz częściej wstydzę się przed tymi małymi braćmi, że też jestem człowiekiem. 
Jakim prawem człowiek zadaje im tyle bólu, uważając się bezczelnie za pana na ziemi ?
To my powinniśmy brać z nich przykład.
To nam wiele brakuje... zatraciliśmy instynkt w tym rzekomym rozwoju...
Tym postem daję upust mojej złości i często bezradności na krzywdę zwierząt.
Nienawidzę przemocy, bezmyślności, zabijania dla zabawy i dla sportu, dla podniesienia swojej wartości we własnym mniemaniu.
Sprzeciwiam się temu z całego serca !
Ufff... 
Napisałam to, chociaż nie wiem co to da, chyba tyle, że narażę się niektórym...


Nasze pupile...


Równowaga w naturze jakaś jednak istnieje.
Jak wiele nieszcześcia, tak wiele miłości, chociaż życzę sobie, by tej miłości było tylko więcej...
Zobaczcie kolejne portrety najkochańszych pupli...
Czy tak trudno jest do serca przytulić psa i wziąć na kolana kota ?

W Kocikowej Dolinie Wasze pupile malują się pod nadzorem Fiony - Lucyny :)
To ona zasila swoim włosem pędzle... które Gaja kradnie, kedy tylko zauważy, że nikt ich nie pilnuje :)
A przed Wami - cudny border, piękny shith tzu i pekińczyk, oraz nareszcie koteczka o imieniu Tornado.



20 komentarzy:

stycznia 05, 2018

Malowanie potrafi mnie zaskoczyć i szczegółowe portrety pupili

Malowanie potrafi mnie zaskoczyć i szczegółowe portrety pupili

Lubię kiedy jest trudno


Czasem to, co z pozoru łatwe... okazuje się nie lada wyczynem, a co uważam za trudne... przychodzi jak za dotknięciem różdżki.
Ja już tak chyba mam, że im trudniej, tym bardziej mnie wciąga...
Lubię wszystko co ma w sobie oczekiwanie i element zaskoczenia.
Poprzeczka coraz wyżej.
To jak  łączenie smaków na zasadzie kontrastów ... 
Zagmatwałam?
Czasem i ja tego nie rozumiem :)
Mimo to wyciągam rękę po więcej, a wtedy sama więcej dać mogę...
Bywa, że znajdzie się ktoś, kto spojrzy nieco uważniej i dostrzeże na obrazku tą nieistotną łódeczkę z żagielkiem, która przecież musiała się tam znaleźć, bym poczuła, że wszystko się zgadza.
Zatem ma znaczenie...
...ostatni element, jak wisienka na torcie.


Portretów ciąg dalszy


Pisząc o tym, że malowanie zaskakuje mnie w różny sposób, między innymi mam na myśli malowanie portretów ukochanych pupili... 
To zawsze będzie wyzwanie, bo patrzący z miłością właściciel, dostrzeże każdy niuans.
Uwielbiam efekt końcowy, kiedy wszystko się zgadza :)
Dziś zostawiam kolejne mordeczki na porcelanie i to nie są maltańczyki tym razem...
Jest tu berneński pies pasterski, jest dostojny york i maleńki ciułała :)


19 komentarzy:

grudnia 16, 2017

Łapy, łapy, cztery łapy... i kolejne portrety pupili

Łapy, łapy, cztery łapy... i kolejne portrety pupili

Dom bez zwierząt jest tylko zwykłym domem


Nie wyobrażam sobie swojego domu bez moich kotów.
Wszyscy, którzy zaglądają do mnie wiedzą, że jestem kociarą do kwadratu :)
No kocham te futra mruczące, tą bystrość umysłu i indywidualność, a one kochają mnie...
...za żarcie i za wzięcie, jak to koty. Ważne, że rozumiemy się doskonale.

W domach otwartych dla zwierząt zawsze mieszkają dobrzy i pozytywnie nastawieni ludzie.
Moja babcia twierdziła, że ktoś, kto nie posiada w domu zwierzaka, nie zasłuży sobie na niebo... i wtedy pjawił się kot, który w tym domu przeżył ponad dwadzieścia lat.
Ot, taka anegdotka...

Tak jak ja kocham koty, tak inni kochają swoje psy.
Też je uwielbiam, nie myślcie że nie... a obcuję z nimi niemalże na codzień, bo za ścianą mam hodowlę i całą ich gromadkę...

Hodowców podziwiam za odpowiedzialność, konsekwencję i miłość ogromną do swoich pupili.
Gdybym nie poznała takich miejsc i takich ludzi, nie miałabym pojęcia ile troski, zabiegów, wyrzeczeń i poświęcenia kosztuje taka pasja... i że to wszystko płynie z potrzeby serca.

Dziś przedstawiam Wam hodowlę MALTAYED , w której mieszkają i przyjaźnią się z sobą wspaniałe samoyedy i maltańczyki.
W życiu bym nie przypuszczała, że jest to możliwe... a jednak
Maltańczyki to małe, białe duszki... samoyedy natomiast, to wspaniałe, białe psy o wyglądzie wilka i łagodności owieczki. Jestem nimi zauroczona.

Właściciele hodowli stworzyli kochający dom, pełen ludzkiej i psiej miłości, przez co dom staje się niezwykły, a sami jego gospodarze jawią się jako ludzie wyjątkowi.

Motto hodowli mówi nam wszystko :

,,Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być bedakiem, ale mając psa jesteś bogaty''   -  Louis Sabin


Portrety pupili


Dziś prezentuję Wam Kirę i Wolfa. Wspaniałe samoyedy z HODOWLI MALTAYED 
sportretowane na komplecie porcelany firmy Lubiana.
Czajnik i kubki z linii Victoria idealnie nam tu się wpasowały.

Z resztą.. oceńcie sami. Kira i Wolf na ostatnim zdjeciu w całej okazałości.


13 komentarzy:
Copyright © 2014 Kocikowa Dolina , Blogger