Usłyszeć ciszę
Słyszeliście ją kiedyś?
Taką prawdziwą, przyjazną, relaksującą...
Cisza ma wiele tonacji, różne kolory i zapachy. Nie lubi zgiełku, pędu i bylejakości. Potrafi się schować i czasem długo nie można jej odnaleźć.
Żeby jednak można było ją spotkać, dobrze jest wyjść jej naprzeciw...
Ot tak po prostu...
Wyłączyć świat zewnętrzny, otworzyć szeroko okna, wygodnie usiąść i poddać się chwili.
Wspaniałe uczucie. Być obserwatorem własnych myśli, na swoich tylko warunkach, bez jakiegokolwiek przymusu, wysiłku...
Z radością dostrzegać drobne rzeczy, na przykład cudowne kule dmuchawców w nieskoszonej przez nikogo trawie, na opuszczonej działce...
Wracałam ze spaceru i taka mnie odnalazła dziś myśl.
Dmuchawce...
...malowane już dawno, ale dziś właśnie przypomniałam sobie o nich.
Żeby nie było jednak nudno, pokażę też odgrzebane z zakamarków kwiatowe kubki, odpowiednie na obecne okoliczności przyrody.
Może nie ma się czym chwalić... ale to kawałek mojej hstorii :)
Może nie ma się czym chwalić... ale to kawałek mojej hstorii :)
Dziękuję że dotarliście do tego miejsca :)
Kasia


