czerwca 30, 2017

Coś pysznego czyli... ciasto z owocami, które zawsze się udaje :)

Czas na owoce



W tym roku nie ma wielkiego urodzaju w ogrodzie, trochę za mało tego na przetwory...
Czereśnią skutecznie zajęły się szpaki, więc dla nas zostało tylko po kilka garści tych nie opryskiwanych owoców.
Owocują równocześnie maliny, porzeczka, agrest, wiśnie... i trochę rabarbaru.
Na coś pysznego wystarczy :)

Podrzucę Wam dziś świetny przepis, który kiedyś dostałam od Ewy.
Przepis prosty w wykonaniu, niezawodny i do wykorzystania z każdymi owocami.
Nie ma osoby, która sobie nie poradzi z tym ciastem :)

Gorzej z moimi umiejętnościami przedstawiania przepisów... Od tego są fachowcy w blogosferze, Dziewczyny znam osobiście i polecam do nich zaglądać.
Mam tu na myśli Małgosię z bloga DAYLICOOKING i Beatkę z bloga KRUCHE BABECZKI

No dobrze, to zaczynam...



 Składniki :

5 jaj
1 i 1/2 szkl. cukru
2 szkl. mąki
kostka masła
3 łyżki śmietany
cukier waniliowy
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
dowolne owoce

Przygotowanie :


Oddzielamy starannie żółtka od białek, 



Białka ubijamy mikserem, dodając w trakcie ubijania, małymi porcjami cukier, do uzyskania błyszczącej, gęstej, perłowej piany.
Ja wykorzystałam do tego celu swój Thermomix, ponieważ mikser jest w opłakanym stanie i czas zakupić nowy...



Po ubiciu piany dorzucamy żółtka i cukier waniliowy i jeszcze chwilę miksujemy.



Następnie dodajemy porcjami mąkę i proszek do pieczenia.




Delikatnie mieszamy i  na końcu wlewamy roztopione, lekko schłodzone masło oraz śmietanę.
Piszę o maśle, ponieważ od kilku lat unikam margaryn, tłuszcze trans są niebezpieczne dla zdrowia, różnica w cenie natomiast, znikoma w tym przypadku.
Całość wylewamy do prostokątnej, standardowej blaszki, uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia.
Papier do pieczenia to idealne rozwiązanie bo ne wymaga natłuszczania formy, wysypywania bułką tartą i inych zabiegów.

Nadszedł czas na owoce.
Dodajemy co mamy i ile mamy (oczywiście bez przesady) Ciasto udźwignie dużo :)
Ja dodałam ok. 50 dkg. Można dodać więcej i lekko je powciskać do środka. Kiedy piekę to ciasto z jabłkami, to kroję je na ćwiartki i dodaję tyle, aż wystają na powierzchnię.



 Tak wygląda przed włożeniem do nagrzanego piekarnika.

                  
Pieczemy w temperaturze 180'C przez ok. 35-40 minut.



Po upieczeniu nie musimy czekać długo :) Można się na nie rzucać zaraz po wyjęciu z piekarnika :)





                                                             Powodzenia i smacznego 





11 komentarzy:

  1. Kasiu jak pięknie wyrośnięte to ciacho :-). Pyszności moja droga i nawet talerzyk masz taki jak ja he :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talerzyk wiekowy... może kiedyś sobie wymaluję jakiś :)
      Ciacho zawsze się udaje, dlatego je polecam.

      Usuń
  2. Kasiu mam ten przepis, jak Ci ładnie wyrósł. Tylko jeść przy takiej pochmurnej pogodzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. hm...to może i ja spróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię takie ciasta wtedy, kiedy są prosto z piekarnika. Inaczej są dla mnie za suche, wolę jakieś przekładane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, ja mam tak samo ja Ty :) Tylko akurat to ciasto jest wyjątkowo wilgotne za sprawą masła i owoców. Dlatego je polecam jako coś na szybko :)

      Usuń
  5. Achhh znam to ciasto :) moja mama często je robi, jest przeeepyszne! :) wersja z truskawkami to faworyt w mojej rodzinie, choć z dodatkiem jabłek również cieszy się powodzeniem :) nigdy nie miałam zapału i talentu do wypieków, ale przyznam szczerze, że od pewnego czasu mam ochotę spróbować zrobić to ciasto sama, i chyba tym postem wspomogłaś trochę moje raczkujące chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak upieczesz to wrzuć u siebie :) Niech idzie dalej.

      Usuń
  6. Oj, takie ciacho to nie lada pokusa ;-)) Proste i pyszne - super! Wyrosło Ci pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń