kwietnia 12, 2018

Windą do nieba i gołębie Pani Młodej

Windą do nieba 


Któż nie zna tego przeboju?
Chyba każdy potrafi chociaż refren zaśpiewać :)
Sezon wesel już się rozpoczął i za chwilę na każdym weselu zabrzmi :

Już mi niosą suknię z welonem, 
Już Cyganie czekają z muzyką...

...a goście chętnie będą śpiewać.

Tytuł brzmi obiecująco, dobrze się kojarzy, melodia w ucho wpada i śpiew sam płynie...
A im później ją zagrają, tym głośniej każdy śpiewa :) 
Sama śpiewam... bo umiem...
Ale wiecie co?
Tak naprawdę to przecież ta piosenka jest smutna...
Ona go nie kocha, wychodzi za mąż z rozsądku, bo utarło się, że trzeba kogoś mieć.
No żal dziewczyny i jego też właściwie.

Liczę jednak na to, że większość ludzi decyduje się na życie we dwoje z miłości..
...inaczej to nie ma sensu.

Nawet jeśli piosenka nam się podoba :)

Gołębie Pani Młodej


Tak sobie dziś tu rozaważałam z przymrużeniem oka o tej windzie do nieba... bo kilka dni temu Marsz Mendelsona zabrzmiał pewnej parze... dla której w pracowni namalował się wyjątkowy komplet porcelany. 
Dlaczego wyjątkowy?
Bo zasiadły na nim dwa gołębie, które osobiście ustrzeliła obiektywem aparatu sama Pani Młoda.
Pomysł niebanalny... przemyślana personalizacja. 
Ciekawi efektu ? 
A ja ciekawa jestem reakcji obdarowanych :)










                                                 
                                                     Pozdrawiam nocą - Kasia



                     






20 komentarzy:

  1. Przepiękne! Ja byłbym zachwycony z takiego prezentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Michał... nie ma to jak twórca doceni twórcę :)

      Usuń
  2. Romantyczny komplecik!!! Wspaniały prezent!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, śliczne gołąbki. A piosenka, no cóż samo życie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusia... wszyscy lubą tą nutę :) To też samo życie ;)

      Usuń
  4. Czy widzisz Kasiu ten uśmiech lubości na mojej twarzy? :) No tak, nie widzisz... Zatem, uśmiecham się Kasiu, jak ten kot na widok pulchnych gołębi - z tą różnicą, że mnie zachwycił widok Twoich porcelanowych dzieł. :) Smakowite one... W sensie "ocznym" rzecz jasna, choć przypuszczam, że napoje w nich podawane będą równie smakowite, co widok. :)
    Ach ten rozsądek. Dobry jest, ale chyba akurat w temacie miłości, to nie on powinien decydować. ;)))
    Pozdrawiam Cię Kasiu wiosennie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Kasieńko, dziękuję że wciąż zaglądasz do Kocikowej Doliny. A Uśmiech?
      Dobrze że jest, znaczy to, że też bywasz sentymentalna :)
      Uściski wirtualne... no chyba że jako blogerka zjawisz się na konferencji blogerów w Poznaniu 21-22 kwietnia :)

      Usuń
    2. Wciąż zaglądam? No jasne! :) Lubię zaglądać do Ciebie, czytać sentymentalne teksty ;) i oglądać nowości, które wyszły spod Twoich pędzli. A że (sądząc po opisie Ciebie) sporo nas łączy, to zaglądanie to jest jeszcze milsze. :)
      Niestety na konferencję się nie wybieram, więc wirtualnie odwzajemniam uściski serdeczne życząc Ci udanego weekendu i miłych chwil w czasie blogerskiego spotkania. :)

      Usuń
    3. Dzięki Kasiu... Kiedyś sama może skorzystasz z wydarzenia, dużo ciekawych warsztatów i wielu wspaniałych ludzi w jednym miejscu :)
      Polecam... :)

      Usuń
  5. Gruchające gołąbeczki są przecudne. Reakcja obdarowanych może być tylko jedna - ZACHWYT!
    Pozdrawiam, Kasieńko:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dotarła do Pracowni informacja, że Pani młoda była wzruszona... Buziaki Dorcia <3

      Usuń
  6. Wow :) Mam wrażenie, że gołąbki są trójwymiarowe! Wspaniały efekt :) Szczerze przyznam za gołębiami nie przepadam, ale w Twojej interpretacji... to zupełnie co innego :) Piękne stonowane kolory, cudne listki... bardzo fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, to był trudny temat, a kolorki jakoś mi tam pasowały, skoro komplet ślubny, to jak najbardziej delikatnie :)

      Usuń
  7. zielone listki - mistrzostwo Kacho!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewne rzeczy się nie zmieniają... zieleń, zieleń, zieleń ;)

      Usuń
  8. Kasiu, u Ciebie na blogu, zawsze czuje się miłość i ciepło :) Porcelana jak zawsze piękna, do tego ta nutka miłości, cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezmiennie, pięknie przedstawiłaś temat :) Obdarowani na pewno byli zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ to pięknie wygląda :) jesteś Kasiu niesamowita :) też bym chciała takie dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj. Trafiłam tu przez przypadek i jestem oczarowana tym kompletem. Jest absolutnie piękny i bezkonkurencyjny.

    OdpowiedzUsuń