listopada 30, 2017

O podróży życia zapisanej na porcelanie i o podróży w swój własny rozwój

O podróży życia zapisanej na porcelanie i o podróży w swój własny rozwój
Nostalgia w odcieniach błękitu Dziś moja przygoda z błękitami, lazurami i turkusami, o których wspominałam tutaj jakiś czas temu, dobiegła końca. Właśnie dziś, wypuszczone z moich dłoni, czyjeś zwizualizowane marzenie... trafiło do rąk rozmarzonej właścicielki.   Trafiło do kogoś, dla kogo maluje się jeszcze piękniej, niż pięknie, bo do kobiety o ogromnej wrażliwości, która swoimi...

listopada 24, 2017

Coś na szczęście... czyli Żyd w sieni - pieniądze w kieszeni :)

Coś na szczęście... czyli Żyd w sieni - pieniądze w kieszeni :)
Dopomóc szczęściu nie zaszkodzi... Lubimy wierzyć w moc różnych przedmiotów, które przyniosą nam szczęście, zapewnią zdrowie, pomyślność i bogactwo.  Ponoć połowa z nas wierzy w różne wróżby, przesądy, i nadprzyrodzone moce. Może nie dosłownie, ale coś w nas jest takiego, co każe przekazać z pokolenia na pokolenie tą wiedzę tajemną... Sama noszę swój szczęśliwy kamyk przy sobie. ...

listopada 17, 2017

Literatura kobieca na zimowe wieczory i kubki inspirowane okładkami

Literatura kobieca na zimowe wieczory i kubki inspirowane okładkami
Kubki dla ulubionej autorki Na początku były kubki... ...a może jednak książki.  Jednak nie. Na początku właściwie to była Basia. Opowiem po kolei. Basia, moja ulubiona fanka czytania, jest pomysłodawczynią, a Kocikowa Dolina wykonawcą pewnych kubków i świątecznej filiżanki. Porcelanka, jako skromny upominek od serca, dla wspaniałej autorki Gabrieli Gargaś , za jej cudowne...

listopada 11, 2017

Pomiędzy błękitami musi być kontrast i zebra dla dwojga na filiżankach

Pomiędzy błękitami musi być kontrast i zebra dla dwojga na filiżankach
Pomiędzy błękitami... Jak każdy twórca, uwielbiam wyzwania. Niezwykłe zadania dają dreszcz emocji w oczekiwaniu na efekt końcowy... Jednak zanim w swojej głowie ułożę plan działania, zobaczę zarys przyszłej pracy i zbiorę się w sobie by rozpocząć, musi upłynąć odpowiedni czas, by wszystko nabrało tak zwanej mocy urzędowej, lub bedąc bliżej prawdy... musi zacząć głośno tykać  zegar, odliczając...

listopada 08, 2017

Zegarmistrz świata... i sielskie, zimowe krajobrazy malowane z potrzeby

Zegarmistrz świata... i sielskie, zimowe krajobrazy malowane z potrzeby
A za oknem noc... Coraz ciemniejsza noc. W kominku buzuje ogień. Płomienie liżą ze smakiem drewno, pomrukując z zadowolenia... prawie tak samo jak moje koty, które teraz śpią najedzone obok mnie. Jesień w tym roku taka łaskawa. Wybarwiła liście na wszystkie możliwe kolory i pozwoliła nacieszyć  nimi oczy... Zbliża się czas zimowego spowolnienia, czytania książek i parzenia ziołowych herbat. Ani...

listopada 03, 2017

Ludzie listy piszą i znowu pupile na porcelanie

Ludzie listy piszą i znowu pupile na porcelanie
Dzień telefoniczny Raz na jakiś czas przytrafia mi się tak zwany dzień telefoniczny. Taki dzień zdarza się wtedy, gdy jestem sama w domu i nic pilnego na mnie nie czeka.  Wszystkie inne zajęcia idą na bok gdy dopada mnie głód kontaktów przeróżnych. Co tam porządki w szafie, jeszcze można coś tam upchnąć, więc żle nie jest. Suszarka z praniem na środku pokoju? Poczeka. I tak czeka na...
Copyright © 2014 Kocikowa Dolina , Blogger